Do pociągu jeszcze kilka

podatki i księgowość |Materace Tempur |strona www

„Do pociągu jeszcze kilka godzin. Nagadałam się z Jadźką i już ją pożegnałam. Józek odprowadza mnie. Wiosenny lasek, ciepły wiatr, słońce, ptaki. Siadamy na zwalonym drzewie. Józek rysuje w moim notesie plan naszego spotkania... po wojnie. Wtajemnicza także w szyfr muzyczny. Od tej pory będę przekazywać mu ważne wiadomości za pomocą nut. Lecz najgorsze jest to, że Józek prosi mnie o „przerzut na Węgry", do Sikorskiego, do Francji. Tutaj walka zbyt mglista.
— Za granicą tworzy się prawdziwe wojsko. Nie wierzysz Zostań, dziś nocą łapiemy komunikat.
Nie mogę zostać. Czeka Aleksander. Józek z dwoma kolegami może nawet w tym lasku będą łapać wiadomości ze świata. Mają polową radiostację.
— Zostań. Zostań jeszcze.
Zostałabym. Taka wiosna. Józka mi żal. Proszę go
— Nie wyrywaj się w daleki świat. Jesteś tutaj potrzebny. Na mnie już czas.
Po drodze małe domki zatłoczone Żydami, boją się wychodzić na ulicę. Niemcy po zajęciu Lubartowa wystawili szubienicę na rynku. Pokazywał mi Józek fotografię szubienica i powieszeni Żydzi, a obok śmiejący się gestapowcy.
Dworzec lubartowski nie zniszczony, jadę do Lublina, a więc w przeciwnym kierunku od mostu na Wieprzu. Mało pasażerów, więcej żandarmów. Tyle ich wszędzie. Czyżby wszyscy Niemcy przenieśli się do Polski“(13)

<<<< Kim jestem Skąd się | - To moja teściowa cię >>>>

hurtownia kosmetyczna |mamita |Świadectwa Energetyczne najtaniej